[Autorski wpis pochodzi z archiwum Dolnośląskiego Podróżnika z 2014 roku]

Dawno dawno temu, na lubiąskiej ziemi, w okół cysterskiego klasztoru, znajdował się szereg budowli młyńskich, po których dzisiaj śladu prawie nie zostało. Poza jednym maleńkim śladem, ale jakże okazałym. Tym śladem jest wiatrak paltrak Lubiąż znajdujący się przy samej drodze, którą do miasta wjechać można jadąc z Wołowa.

Wiatrak paltrak Lubiąż, to przykład XVIII-wiecznej drewnianej budowli młyńskiej. Posiada murowaną podstawę, na której znajdują się do dziś łożyska, dzięki którym wiatrak obracał się pod wpływem wiatru. Własnie ten fakt decyduje, że wiatrak w Lubiążu to paltrak, a nie koźlak, jak często się tak uważa. W rejestrze zabytków wpisany także jest jako paltrak. Koźlak jest zawieszony na osi przypomninajcej wielka postawkę pod choinkę i podobnie jak choinka jest dość wywrotny. Paltrak jest ustabilizowany dodatkowymi jakby kółkami obracającymi się po obrotowej podstawie , szynach czy z angielskiego traku (track)

Wiatrak ten powstał w 1798 roku jako czteropiętrowa drewniana budowla, z niewielkim jednoprzęsłowym podcieniem znajdującym się w części parterowej paltraka.

W latach 30-tych ubiegłego stulecia lubiąski paltrak odrestaurowano, natomiast już po II Wojnie Światowej, bo w 1960 roku, dobudowano nowe skrzydło budynku. Po tej rozbudowie wiatrak zyskał konstrukcję, taką jak ma obecnie. Przebudowa ta także uniemożliwiła obrót paltraka, zmieniając go w „niewiadomoco” z elektrycznym mechanizmem mielącym.

Do 1973 roku wiatrak paltrak Lubiąż wykorzystywany był jako młyn elektryczny. Od tamtego roku nie spełnia już swojej pierwotnej funkcji. Ostatnio stacjonowało tam jakieś stowarzyszenie, które jak widać już nie stacjonuje. A wiatrak pada w coraz większą ruinę, a szkoda.


W niedalekiej odległości znajdował się jeszcze jeden, nieco mniejszy wiatrak, który runął był w latach 40-tych ubiegłego stulecia.

Ciekawostką jest tablica informacyjna przy wiatraku, która prawi, ze to wiatrak koźlak, co nie jest prawidłowe. Tablica ufundowana jest przez gminę i stowarzyszenia tworzące Szlak Odry. Prawda jest nieco inna, ale cóż ja mogę Podróżnica…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *